Śni.
7 lat temu pewna osoba śmiertelnie poważnie przyjęła mój niewinny żart i miała czelność się obrazić. Dziś rano ta sama osoba przyszła do mnie prosić o drobną przysługę. I powiedziała, że mnie nie pamięta. Jasne!Jasne!
Aha, dowiedziałem się wczoraj, że seicento ze mną za kółkiem to jeżdżąca trumna. Madafaka, ale mi powiedział.
Dowiedziałem się też, że fota do dyplomu ma być w koszuli i krawacie. Zamieszczam więc jeszcze jedną.