Friday, 12 October 2018

Digga

W związku z przesileniem postanowiłem odrobinę skorzystać z uroków wykonywania wolnego zawodu. Zwolniłem i wszystko dookoła również zwolniło. Z zewnątrz może to nawet wyglądać, jakbym coś tam robił, ale mentalnie mam ferie jesienne.








Wednesday, 3 October 2018

St. Pauli

Końcówka września intensywna. Najpierw dwa kinderbale w jeden weekend. Szaleństwo. Potem coroczny festiwal kebabu w St. Pauli. Konkurencja była w tym roku tak silna, że jury musiało przedłużyć obrad o jeden dzień.





Wednesday, 12 September 2018

Słowo na p

To były intensywne wakacje. Do tego stopnia, że nawet z pewną ulgą powitałem wrześniowy powrót rutyny. Znowu mam mnóstwo czasu na pracę, a potem na pracę. I jeszcze na pracę.

























Soundtrack na p: PJ Harvey - "Is This Desire?"

Tuesday, 4 September 2018

Wariacje na temat chłopca z udawanym uśmiechem

Czyli Rijeka część druga i ostatnia.










Wednesday, 29 August 2018

Rijeka moja domovina

Przed przyjazdem do Rijeki słyszałem głównie, żeby tam nie jechać. Ulewne deszcze, porywiste wiatry i okrutne korki również robiły wszystko, aby obrzydzić mi wycieczkę. Nawet samochód wydawał dziwne pomruki wskazujące, że trasa w tamtym kierunku jest ponad jego siły. Do dzisiaj nie wiem o co im wszystkim chodziło, bo naprawdę było w porządku.











Friday, 24 August 2018

Mlekoście

Działo się. 3000 km naziemnej (i parę kilometrów morskiej) podróży za nami. Najpierw ciepła woda, zatoki, zdrowe potrawy, spacery do późna, nowy fotograf, jaszczurki, żółwie i kraby. Drugi tydzień to dla odmiany woda prosto z Przesieki (za to bardzo czysta, 10/10 polecam), festiwal 3p - piwa, pizzy i pljeskavicy, motorówka, wolta drona i Jego poprawiny. W międzyczasie jeszcze Rijeka, ale o tym następnym razem. Poznałem też nowe polskie słówko. Podróże zaprawdę kształcą.





Friday, 3 August 2018

Pierwsze sekundy

Właśnie rozpocząłem największe święto w życiu każdego dorosłego człowieka czyli urlop. Nie do końca jeszcze jestem świadomy stanu, w którym się znalazłem. Otaczająca rzeczywistość również bardzo powoli przechodzi w stan urlopowy. Takie na przykład niczego nie nieświadome maile ciągle jeszcze spływają na skrzynkę. Biedactwa nie wiedzą, że nikt ich nie przeczyta przez najbliższe dwa tygodnie.