Pora mroku oficjalnie zakończona. Dziś nastąpiło długo wyczekiwane, tradycyjne otwarcie sezonu w lokalnych ogródkach. Oby trwał wiecznie. Wartym odnotowania jest, że ostatnio nie mam na co narzekać. Byłem zajęty głównie nadrabianiem zaległości towarzyskich (i robieniem kroków). Wolnego czasu miałem nawet tyle, że starczyło go na odmrażanie relacji zahibernowanych dekadę temu. I na Chojniku dwa razy bylem. To tyle z ciekawostek.
Sunday, 23 April 2023
Sunday, 2 April 2023
Naraz
Jak powszechnie wiadomo, a sumie często o tym jakoś wspominam, moje życie przypomina życie bohaterki aktualnego zdobywcy nagrody dla najlepszego filmu. Nie wiem czy to tak naprawdę, czy tylko tak mi się wydaje z przemęczenia. W każdym razie teraz lecimy przez ten spokojniejszy i zabawniejszy fragment.
Wednesday, 22 March 2023
Gruz
No i fajnie. Przyszła wiosna, a w weekend zmiana czasu na normalny. Gruz już wywieziony. Resztki pozimowych złogów jeszcze gdzieś tam zalegają, ale zaraz zdmuchnie je fen albo bryza czy co tam będzie wiało, a ostatnie okruszki wypali słońce. Czy ja muszę przez to przechodzić co roku czy jednak jest jakaś opcja spędzania zimy w Australii albo Chile? Nie wiem, ale się dowiem.
Monday, 6 March 2023
Ty tuł
Od jakiegoś czasu coraz więcej spokoju, a więc jednocześnie coraz mniej chaosu i to zarówno w środku, jak i dookoła. Wystarczyło czasem odpoczywać. Kto by się spodziewał?
Thursday, 23 February 2023
Monday, 6 February 2023
I ♥ Trouble
Stare ludowe porzekadło mówi, że zawsze może być gorzej. I fajnie. Bo jakby było ciagle tak samo to panowałaby nuda i monotonia. A tak jest ciekawie. I człowiek uczy się doceniać normalne rzeczy, których normalnie by nie zauważał. Niech żyją mądrości ludowe.















