Saturday, 1 February 2014
Wednesday, 8 January 2014
Post 200
Długi weekend bożonarodzeniowo-noworoczny zakończony. Tym razem świętowanie odbywało się w wersji "bez znieczulenia". Czas powrócić do tradycyjnego trybu praca-weekend opartego na zasadzie permanentnego niedospania.
Friday, 20 December 2013
Gorączka przedświąteczna
Przed świętami tradycyjne przyspieszenie, nagle trzeba zakończyć wszystkie sprawy, które zlewało się przez cały rok. Na szczęście udało się i już można rozpocząć ferie świąteczne. W tym roku dostałem dyspensę od losu i zamiast tradycyjnych 1500 czeka mnie tylko 500 kilometrów za kółkiem. Yeah.
Wednesday, 4 December 2013
Barbórka
U mnie ok. Ostatnio dwa razy jak strzała przemknąłem przez Dolny Śląsk, nie zahaczając jednak o Vaterland. Odwiedziłem też daleki wschód i Radom. Bo ja uwielbiam Radom. W międzyczasie miałem wizytę gości z Kotliny, w trakcie której odbyła się tradycyjna, staropolska, zakrapiana impreza na cześć nowo narodzonej córki.
Soundtrack na Barbórkę: Atom™ - "programmiert den Scheiß aus sich raus"
Soundtrack na Barbórkę: Atom™ - "programmiert den Scheiß aus sich raus"
Sunday, 3 November 2013
Dzień Trupa bez trupa
Dobiega końca nieco wydłużony weekend. Był to mój pierwszy Dzień Trupa, którego nie spędziłem na SBSZW. Nie byłem też na żadnym cmentarzu, zresztą w stolicy dosyć mam zmarłych na co dzień. Tutaj trup ściele się gęsto i wyłazi z tysięcy pomników i tablic pamiątkowych na każdym chodniku, skwerze czy fasadzie budynku. Chodząc codziennie ulicami miasta tak naprawdę brodzę po kostki w męczeńsko przelanej krwi za wolność naszą i waszą. Dlatego w piątek sobie odpuściłem, zostałem w domu i świętowałem dzień bez trupa.
Tuesday, 22 October 2013
Litery
Tymczasem wszystko wróciło na właściwe tory. To co było zmianą, stało się już normą. Znowu w ramach codziennych zajęć wypluwam spod klawiatury tysiące liter dziennie. Poza tym odwiedziłem w Wrocław (dwukrotnie) i Lublin. Córka rośnie. Liście spadają. A w sobotę zmiana czasu. Wszyscy się cieszą bo będzie godzina spania dłużej zapominając, że po zmianie czasu na zimowy słońce będą oglądać wyłącznie w weekendy (o ile wyjdzie). Super perspektywa. Ale to nic, będzie godzina spania dłużej. Nieważne, że jest niedziela, a większość uradowanych mogła spać tę godzinę dłużej i bez zmiany czasu. To nie ma znaczenia. Liczy się tylko +1 po stronie godzin spania. I ciemno o 16. I litery.


Wednesday, 25 September 2013
Jeszcze jedna mała zmiana
Konkretnie nieco ponad dwukilowa zmiana płci żeńskiej, która pojawiła się na świecie niespodziewanie, z miesięcznym wyprzedzeniem w zeszły piątek w okolicach południa. Zanim się pojawiła spędziłem noc i poranek w miejscu gdzie hiszpańska inkwizycja torturuje młode kobiety. Rzecz tylko dla fanów prawdziwego hc. Zdjęcia nowego członka rodziny dostępne oczywiście na fejsie, naszej klasie i gronie, a relacja z każdej kupki na tłiterze.
Subscribe to:
Posts (Atom)












