Jeszcze więcej wszystkiego. Szczególnie jeszcze więcej nadrabiania towarzyskich zaległości. Tradycyjny family reunion podczas konsolacji, a potem szybki (4h18m) lot w Karkonosze, a tam kindergrill i kinderafterparty. Do tego tradycyjna pielgrzymka na świętą górę (i wokół świętej góry) i wiele pomniejszych spotkań połączonych z konsumpcją przekąsek i niezdrowych potraw. Napisałbym, że do tego góra stresu i pracy, ale to wszyscy przecież wiedzą.
Tuesday, 28 July 2020
Tuesday, 14 July 2020
Reboot loop
Dalej to samo. Wszystkiego dużo, ale nic nie może się rozkręcić na dobre. Jak wystartuję na ostro z pracą, to zaraz przychodzą krótkie wakacje. Pojadę na wakacje i za chwilę muszę wracać do pracy. Nie wiem w sumie czy przechodzę ciężki czy lajtowy okres.
Wednesday, 1 July 2020
Druga połowa
Właśnie zaczęła się druga połowa roku. Kiedy przeleciała ta pierwsza? W tym tempie ani się obejrzę i będę kończył pięćdziesiątkę, a przecież dopiero co kończyłem studia. Zresztą do moich pięćdziesiątych urodzin zostało już mniej czasu, niż upłynęło od rozdania dyplomów. Masakra. Ostatnio stresuję się trochę najbliższą przyszłością. I teraz widzę, że chyba niepotrzebnie, bo przecież zaraz będzie ona przeszłością.
Sunday, 28 June 2020
Zdezynfekowano
Ostatnio jakby hardkorowiej. Do tego stopnia, że niemalże przegapiłem początek lata i pierwsze upalne dni. Z rozrywek zostało mi głównie zajadanie stresu przy starannie odkażonych stolikach i narzekanie. Jeżeli chodzi o samopoczucie, to już prawie nie jest mi smutno, że jedyne południe jakie zobaczę w te wakacje to południe Polski. Jako ciekawostkę na koniec wspomnę, że wczoraj szczury prawie zniweczyły oglądanie węży. Na szczęście węże wygrały.
Monday, 15 June 2020
To samo, ale cieplej
Tuesday, 2 June 2020
Outromantic
Tuesday, 19 May 2020
Wycieczki krajoznawcze
Oprócz pizzy podanej na talerz prosto z pieca, najbardziej w pandemii brakowało mi wycieczek. Właśnie dlatego najbliższe tygodnie mam zamiar zapełnić głównie plackami oraz podróżami. I oczywiście pracą. Z rzeczy na P, ta lubi mnie najbardziej.
Subscribe to:
Posts (Atom)



















