Ostatnio jakby hardkorowiej. Do tego stopnia, że niemalże przegapiłem początek lata i pierwsze upalne dni. Z rozrywek zostało mi głównie zajadanie stresu przy starannie odkażonych stolikach i narzekanie. Jeżeli chodzi o samopoczucie, to już prawie nie jest mi smutno, że jedyne południe jakie zobaczę w te wakacje to południe Polski. Jako ciekawostkę na koniec wspomnę, że wczoraj szczury prawie zniweczyły oglądanie węży. Na szczęście węże wygrały.
Sunday, 28 June 2020
Monday, 15 June 2020
To samo, ale cieplej
Tuesday, 2 June 2020
Outromantic
Subscribe to:
Posts (Atom)