Jeszcze więcej pracy. Jeszcze więcej nadrabiania zaległości towarzyskich. Jeszcze więcej wiosny. Jeszcze większe obżarstwo. Jeszcze więcej wypadów nad morze (w sensie jeden, było zero). Ciężko to wszystko pogodzić. Właściwie to się chyba nie da.
Monday, 28 March 2022
Sunday, 6 March 2022
Przesądy
Pisząc poprzedniego posta, chciałem napisać, że u mnie bardzo dobrze, ale przypomniałem sobie, że ilekroć pochwalę, tylekroć coś się kolokwialnie mówiąc jebie. Oszczędziłem więc pochwał, a i tak wybuchła wojna. Czyli jednak złe rzeczy nie dzieją się z tego powodu, że piszę, że jest dobrze. Trochę kamień z serca, ale jednak od razu zaczyna mnie nurtować pytanie. Czy może wystarczy, że po prostu u mnie dzieje się dobrze, żeby musiało się zadziać źle? Nie wiem. Na wszelki wypadek będę się starał, żeby było średnio.
Sunday, 20 February 2022
Ferie i po
Tradycyjna mieszanina życia rodzinnego, życia towarzyskiego, pracy, zabawy, stresu, życia w domu oraz życia w podróży. O dziwo, spory balans pomiędzy życiem a pracą. Ale to w końcu ferie. Znalazł się czas na trainspotting na Sobieszowie, spacery po zamkniętej Pradze i nadrabianie zaległości towarzyskich na levelu expert. Tempo nadal bardzo wysokie. Czasem wydaje mi się, że mógłbym odpocząć, ale ostatecznie zawsze się okazuje, że jednak nie.
Wednesday, 2 February 2022
Anomalia
W tym roku styczeń trwał z tydzień. Luty jak wiadomo jest najkrótszym miesiącem, więc pewnie będzie trwał ze trzy dni. Niezła oszczędność czasu.
Tuesday, 25 January 2022
sXe
Jak (prawie) zawsze o tej porze roku, w ramach wdrażania postanowień noworocznych, znowu zostałem straight edgem. W sensie, że w ostatni weekend nic nie robiłem i w najbliższy też nic nie planuję, a w tygodniu nie mam czasu. Zawsze jakaś odmiana.
Sunday, 9 January 2022
2022
Dosyć hardkorowa końcówka roku. Fajerwerki odpalono szybciej niż w Kiribati. Za to już później bardzo spokojnie. Przywitanie nowego roku w sąsiedztwie, spanie, chodzenie po knajpach, na saunę i granie na kompie. Oby tak dalej.
Sunday, 26 December 2021
Poradzimy sobie w inny sposób
Tak mi wszyscy życzyli spokojnych świąt, że przyszły najspokojniejsze święta jakie pamiętam. Nie wiem czy to kwestia świątecznej atmosfery, czy może odpowiedniej kombinacji używek i leków, ale poważnie nie pamiętam, żeby ktokolwiek spiął się o cokolwiek przez całe święta (jak na razie przynajmniej). W dodatku spadł śnieg, także Boże Narodzenie, jak z kartki świątecznej. Nie przekłada się to oczywiście na jakieś ogólne wypoczęcie. Nikt chyba jednak nie zakładał, że odpocznie w święta. Nawet w takie spokojne.


