Tytuł wydaje się wystarczający dla opisania wszystkiego co dzieje się wokół. Mógłbym napisać jeszcze, że nadal praca, ale to już zahaczałoby o malkontenctwo. Brak zajęcia to tragedia, ale nadmiar zajęć to tylko taka sytuacja. Ani dobra, ani zła.
Discopope
From Sobieszów to eternity
Saturday, 21 February 2026
Saturday, 7 February 2026
Zima stulecia
Moja „ulubiona” pora roku w tym roku nie rozpieszcza. Jest słabo, słońca jak na lekarstwo, temperatury znacznie poniżej tych w prosektorium. Staram sobie to jakoś wynagrodzić sauną, łyżwami, wycieczką w góry, czy też pracą w ilościach pourlopowych (czyt. nieludzkich).
Saturday, 24 January 2026
Yo!
To jest ten moment po urlopie, kiedy praca po prostu zwala się na mnie, skutecznie odcinając dopływ tlenu z każdej strony. Jak mawiał poeta: lubisz brak tlenu, mówisz rap trenuj, dlatego wróciłem po kilkunastu latach do intensywnych treningów i znowu kleję nutki przy użyciu owocowego software do klejenia nutek. Poza tym narzekam na zimę i niezdrowo się odżywiam.
Sunday, 11 January 2026
Go slow
Powolne wejście w nowy rok. Należy pracować nad utrzymaniem takiego tempa przez najbliższe miesiące. Chociaż nie wiem. Może należy nic nie robić, aby takie tempo utrzymać.
Sunday, 21 December 2025
Miasto mgieł
Koniec roku gęsty jak zawsze. Teraz czas na zasłużony odpoczynek na SBSZW. Najważniejsze to nie przytyć tyle co zawsze.
Wednesday, 3 December 2025
Tradycyjny grudzień
Poprzedni wpis pozwolił mi płynnie przejść z tematyki gór do tematyki pracy. Z uwagi na to, że nastał mój ulubiony grudzień, pracy jest, delikatnie mówiąc, bez liku. Oprócz pracy jest ciemno. I zimno. Jestem już zmęczony zimą, która nawet się nie zaczęła.
Monday, 24 November 2025
Ponowne otwarcie kwestii górskiej
No cóż, za długo nie wytrzymałem na nizinach. Ostatnie tygodnie to wyłącznie praca i objadanie się, więc w sumie należało mi się w wyjście góry. Poza tym nic godnego szczególnej uwagi.
Subscribe to:
Comments (Atom)














