Zakończył się szalony okres wyjazdów. Przestawiłem się na osiadły tryb życia i wreszcie co nieco odpoczywam w weekendy. Kolejne dni robocze są tylko kalką poprzednich. Poza tym ok.
Soundtrack na jesienne disco: Piernikowski - "The best of moje getto"
Monday, 2 December 2019
Sunday, 17 November 2019
Zew Dolnego Śląska
W ostatnich dwóch tygodniach byłem tyle samo razy na Dolnym Śląsku, co przez resztę tego roku. Najpierw kolejne nadrabianie zaległości towarzyskich, zabawy z bronią, poszukiwanie strawy i irytowanie kotów. Potem długa podróż pociągiem, pogrzeb, wesoła stypa i tradycyjny już festiwal pizzy. W tzw. międzyczasie równie tradycyjne rycie beretu w pracy, ale o tym wspominam jedynie z kronikarskiego obowiązku.
Tuesday, 5 November 2019
Szlachetne zdrowie
Wypad w jedyne słuszne góry z okazji dnia trupa, przypłaciłem niestety zdrowiem. Byłoby naprawdę bardzo fajnie, bo zaległości towarzyskie nadrobiłem, o ile to możliwe z nawiązką. Ale ta choroba rzuciła się cieniem na wszystko. Prawie nie jem i nie pracuję. Biorąc pod uwagę, że dotychczas głównie pracowałem i jadłem, zmiana stylu życia jest, jak widać istotna.
Soundtrack na podróże karawanem w dzień trupa: Depeche Mode - "The Singles 86-98"
Soundtrack na podróże karawanem w dzień trupa: Depeche Mode - "The Singles 86-98"
Sunday, 27 October 2019
Renesans kina
W październiku byłem tyle razy w kinie, co przez ostatnie dwa lata. Miło, że córka pozwala mi rozwijać pasje w niedzielne poranki. Za to podczas krótkiej wizyty w Berlinie przekonałem się, że regulaminy przewozu muszę studiować na przyszłość dokładniej. Ślady Berlina odnalazłem też niespodziewanie, spacerując po warszawskiej Pradze. Dziś zmiana czasu na gorszy. Żegnaj słońce, do zobaczenia w marcu.
Wednesday, 16 October 2019
Lizbona wita miłych turystów
Nic nadzwyczajnego się u mnie nie działo. Może to dobrze. Trochę zwyczajnych dni chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Do pierwszego dnia wiosny zostało jeszcze 156 dni, co powoduje, że najbliższa przyszłość nie jest kierunkiem, w który chętnie uciekam myślami. Zdecydowanie wolę teraz najbliższą przeszłość.
Tuesday, 8 October 2019
Jesień w podróży
Dużo jeżdżę ostatnio, służbowo i prywatnie. W Mińsku Mazowieckim byłem i w Siedlcach ze dwa razy, we Wiśle, w Kłobucku na kinderbalu i w Legionowie też na kinderbalu. Zasadniczo więc albo praca albo tort i szampan piccolo. Zajrzałem do kina oprócz tego. Zupełnie prywatnie. Doskonały Antonio Banderas. Lada chwila pierwszy śnieg i świąteczne produkty w sklepach. Marzę o miejscu, gdzie nie ma jednego, ani drugiego.

Soundtrack na wczesną jesień: Das Bierbeben - "Das Bierbeben"

Soundtrack na wczesną jesień: Das Bierbeben - "Das Bierbeben"
Thursday, 26 September 2019
Subscribe to:
Posts (Atom)

















