Monday, 11 September 2023

Gusła

Jak co roku o tej porze, w ostatni weekend odprawiono prastary obrządek w intencji pomyślności narodu polskiego. Wykonano tradycyjny taniec wokół ognia oraz złożono ofiarę ze świni. Niestety z uwagi na nieplanowaną obecność czeskiego piwa podczas ceremonii rezultat jest ciężki do przewidzenia. 



Tuesday, 29 August 2023

Sierpień

Sierpień cierpień bo przeplata pół karczocha, pół batata. Ciężko mi nawet cokolwiek napisać, bo zdarzenia następują tak szybko po sobie i jest ich tak wiele, że nie mam kiedy zastanowić się nad tym, co się właściwie dzieje. Robiłem prawie wszystko i widziałem się prawie ze wszystkimi. Nie byłem, jak to zawsze o tej porze roku w ciepłych krajach. Na szczęście ciepłe kraje były u mnie. Wrzesień zapowiada się jeszcze gęściej. 





Friday, 4 August 2023

Bastard poluje z pomocą geparda

Wakacje to jak wiadomo czas podróży. Tych na zewnątrz, jak i tych do wewnątrz. Bliższych i dalszych. Podróży muzycznych, kulinarnych oraz zwykłych tripów. Trzeba się spieszyć, bo dzień coraz krótszy. Czasu coraz mniej.



 

 

Friday, 21 July 2023

Happiness Is a Warm Gun

Szczęście to pogodny dzień na basenie, pyszny makaron u Wietnamczyka (a właściwie u Wietnamki) i promocja w sklepie obok na monachijski browar. Może to być również dzień, w którym ratuję się przed upałem kąpielą pod lodowatym wodospadem, potem lecę na BBQ, a na koniec zaliczam imprezę do świtu na górskiej polanie. Generalnie ciepło, kąpiel, pyszne jedzenie i inne używki.  



Monday, 10 July 2023

Puszcza

Wakacje trwają w najlepsze, musiałem więc z przykrością porzucić na jakiś czas pracę, aby wziąć udział w tradycyjnej białowieskiej Nocy Kupały.  Okolica bardzo przyjemna. Miejscowi bardzo pielęgnują lokalną kulturę i tradycję na co dowodem są liczne skanseny ze świetnie zachowanymi budynkami i wyposażeniem z dawnych lat. W jednym z nich można było nawet znaleźć starą, wysłużoną i jakże potrzebną kiedyś w każdym gospodarstwie antenę satelitarną. Niestety w dobie wszechobecnego streamingu sprzęt ten trafił do skansenu, gdzie zajmuje zaszczytne miejsce obok radła i notesu do zapisywania telefonów.




Monday, 26 June 2023

Buszujący

Nadal bardzo dobrze. Być może nawet lepiej. Również bardzo gęsto. Pomiędzy jednym a drugim weizenem pracy ciągle jednak sporo. Po pracy przyjemności jeszcze więcej. Trochę byłem (jestem właściwie) w heimacie, a trochę heimat był u mnie. Ogólnie towarzyskie rokokoko ostatnio. Sporo też chodzenia po knajpach i na Chojnik, a także chodzenia w ogóle. I pluskania niemało. I musicali. Napisałbym coś ciekawego, ale ciężko z czasem, jak widać. 









Thursday, 8 June 2023

Leki

Wraz z wjazdem nowych leków wjechały nowe porządki. Ostatnio tak duży spokój odczuwałem nie pamiętam kiedy. Na pewno zanim zacząłem pisać blog, a zatem eony temu. Powoli urządzam się w nowej, dziwnej rzeczywistości. Mam nadzieję, że na dłużej. Można płynąć cały czas na fali?