Tuesday, 14 June 2022

Korzystanie

Od kiedy korzystam z uroków pogody, właściwie nie mam o czym pisać. Wydaje się, że powinienem mieć w tej sytuacji więcej ciekawych przygód niż w pracy, ale jednak nie mam, a jak już mam to takie, o których wolę nie pisać. 




Saturday, 28 May 2022

Big calm

Nadal wypoczywam. Pracę zastąpiłem wodnymi zjeżdżalniami, zakupami, gokartami i hulajnogami. Świetnie się w tym odnajduję. 




Tuesday, 10 May 2022

Jam Maj

Majówka w tradycyjnym karkonoskim stylu. Impreza tradycyjnie zwana grillem, na której podobno był również grill. Potem jeszcze jeden grill z dosyć nietradycyjnym, transgranicznym przelotem w stronę Bagdadu wesołym autobusem. Poza tym niewiele ruszałem się z dzielnicy, także wypocząłem. Potem wróciłem do pracy i strasznie się zmęczyłem, a teraz znów wypoczywam. Circle of life.




Saturday, 23 April 2022

Dolina Choińca

Mało rzeczy sprawia mi taką przyjemność jak przejście z podlasku, środkową ścieżką poniżej cmentarza rodziny Cogho, aż do mostku nad Choińcem i z powrotem dolną ścieżką na podlasek. Psy myślą zresztą podobnie. Całe święta tak chodziły i były bardzo zadowolone.


Tuesday, 12 April 2022

Monday, 28 March 2022

Everything Intensifies

Jeszcze więcej pracy. Jeszcze więcej nadrabiania zaległości towarzyskich. Jeszcze więcej wiosny. Jeszcze większe obżarstwo. Jeszcze więcej wypadów nad morze (w sensie jeden, było zero). Ciężko to wszystko pogodzić. Właściwie to się chyba nie da.





Sunday, 6 March 2022

Przesądy

Pisząc poprzedniego posta, chciałem napisać, że u mnie bardzo dobrze, ale przypomniałem sobie, że ilekroć pochwalę, tylekroć coś się kolokwialnie mówiąc jebie. Oszczędziłem więc pochwał, a i tak wybuchła wojna. Czyli jednak złe rzeczy nie dzieją się z tego powodu, że piszę, że jest dobrze. Trochę kamień z serca, ale jednak od razu zaczyna mnie nurtować pytanie. Czy może wystarczy, że po prostu u mnie dzieje się dobrze, żeby musiało się zadziać źle? Nie wiem. Na wszelki wypadek będę się starał, żeby było średnio.