Sunday, 17 March 2019

Tydzień w piekle

Nie mam tu na myśli zabawnego paradokumentu o tenisistach. Najpierw pracomierz wskazał poziom "niewolnik", a potem przyszedł wirus i zmiótł wszystko. Nie złożyło mnie tak od dobrych kilkunastu lat. Przez ponad tydzień istniała tylko choroba. Praca, życie rodzinne, zainteresowania, wszystko zeszło na dalszy plan, właściwie zniknęło. Zamieniłem się w (mało) mobilny śmietnik na lekarstwa. Z dostępnych rozrywek miałem tylko: sen, ból i przymusową dietę.




Saturday, 23 February 2019

Sobota rano

Przede mną weekend. Biorąc pod uwagę, że mamy już koniec lutego przede mną również wiosna. Przyszłość maluje się więc różowo. To najciekawsza rzecz jaka mi przyszła do głowy w sobotę rano. Pisanie przez cały tydzień zawodowo, skutkuje zupełnym brakiem weny do pisania dla przyjemności. Ale nie ważne. Mam już cztery linijki. Teraz jeszcze dodać jakieś badziewne zdjęcie i post gotowy.


Wednesday, 6 February 2019

Spitting in a wishing well

Na wschodzie bez zmian. Czasem coś się dzieje, ale przeważnie nic. Niekiedy jakaś spinka. Chociaż przeważnie taka średnio spinająca. Kiedy indziej relaks, ale też nie taki na sto procent. Wszystko poprawnie i w granicach zdrowego rozsądku. Ja w tym wszystkim równie poprawny i nudny. Czekam na roztopy i odrobinę wiosennego szaleństwa.


Monday, 21 January 2019

Noce i dnie

No cóż, jestem sobie w stanie przypomnieć spokojniejsze okresy w moim życiu. I takie kiedy miałem więcej czasu dla siebie. I takie kiedy było cieplej. W takim wirze przynajmniej czas szybciej płynie. Chociaż właściwie nie wiem czy to plus, czy minus.



















Soundtrack na noce i dnie: Syny - "Sen"

Saturday, 5 January 2019

2019

Tradycyjne spotkanie opłatkowe z okazji nadejścia nowego roku jeszcze spokojniejsze niż rok wcześniej. Policja nie interweniowała. Pogotowie też (jednak) nie. Poza tym to samo, co w starym roku. Zima i praca. Super.


Friday, 28 December 2018

24

To był płodny rok. Również na blogu. Ostatni raz tyle wpisów było 5 lat temu. Widocznie mam czas na wszystko. Dla mnie ten rok już się zakończył. Spadam na ziemie odzyskane powitać nowy.




Saturday, 15 December 2018

O czym marzę

Ostatnio wszystko szybko i intensywnie. Autentycznie czekam na święta, za którymi nie przepadam.