Trwa wyciskanie lata z lata. Bliższe i dalsze wycieczki, włóczenie się po mieście po zmroku oraz pluskanie. To mi się chyba nigdy nie znudzi. Odnotować muszę również, że odbyły się igrzyska olimpijskie. Pierwsze od Aten, które nawet śledziłem. Po nich byłem jakoś zawsze zajęty latem, aż do tego roku.
Thursday, 22 August 2024
Friday, 2 August 2024
Niedziela wakacji
Sierpień to już taka niedziela wakacji. Niby jeszcze trwają, niby jeszcze sporo przed nami, ale już powoli czuje się atmosferę schyłku. Słońce coraz niżej, dni coraz krótsze, barwy coraz cieplejsze, jesienne. Kończy się to na co czekałem cały rok. Zaraz przyjdzie obudzić się z poniedziałkowym kacem i zacząć kolejne odliczanie. Staram się oczywiście tak nie myśleć, ale oczywiście mi nie wychodzi.
Saturday, 20 July 2024
Złoto głupców
Sunday, 7 July 2024
Akacje
Kolejna edycja lata w mieście rozpoczęta. Tegoroczna edycja pod znakiem pełnego kontaktu z rzeczywistością z uwagi na konieczność przejścia ponownego procesu redukcji masy w związku z jej niekontrolowanym przyrostem podczas ostatnich wojaży. Ogólnie ok.
Sunday, 23 June 2024
Terefereneryfa
Kiedy pytają mnie: jak myślisz, czy jaszczurki lubią chipsy o smaku soli i octu? Odpowiadam: uwielbiają je. Wiem to. Kiedy z kolei pytają mnie: a czy im to nie szkodzi? Odpowiadam: pewnie tak, jedzenie chipsów dla nikogo nie jest zdrowie, ale one mają to w dupie. Tak jak ja.
Monday, 10 June 2024
Hostel Bristol
Tradycyjny weekend kulturalny w stolicy, w tym roku był jeszcze kulturalniejszy niż zazwyczaj. Udało się wykonać prawie 1/3 układanego od miesięcy planu, a być może nawet więcej, jeżeli wliczymy w to oglądanie bramy cmentarza żydowskiego (kto by się spodziewał, że będzie w szabas zamknięte). Udało się również pokryć zapotrzebowanie kaloryczne organizmu do końca czerwca. Na tę chwilę nie wcisnę nawet miętowego opłatka.











