Jesień jest bardzo konsekwentna w tym roku i w dalszym ciągu przebiega głównie pod znakiem pracy i choroby. Aby złapać trochę oddechu dostałem od rodziny prezent w postaci zupełnie wolnego weekendu, ale go przespałem. Poza tym, jak na kibica sukcesu przystało, wybrałem się na ostatni mecz eliminacyjny reprezentacji. Dużo się zmieniło od ostatniego meczu kadry na jakim byłem. Wtedy stadion śpiewał o uprawianiu miłości z PZPN, a teraz hymn.
Soundtrack na sen: Flying Lotus - "You're Dead"
Sunday, 15 October 2017
Saturday, 30 September 2017
Je się
Nie mam nic interesującego do napisania. Pomiędzy walkę z wirusami i niekończącą się pracę ciężko wcisnąć coś ciekawego.
Tuesday, 5 September 2017
Die Zukunft kannst du nicht ändern
To było lato! Udało się wreszcie przełamać schemat praca-dom i zorganizować prawdziwe wakacje. Recepta na to była bardzo prosta. Wystarczyło tylko więcej wychodzić (z pracy i domu). Końcówka wakacji to istny rollercoaster. Napięcie powoli rosło, aż do eksplozji, którą był przyjazd delegacji z zachodu (bodajże z Polic). Po tym nastąpiło wyciszenie i bardzo spokojny weekend, podczas którego wcieliłem się w rolę (nie)grzecznego wujka. Teraz zasłużony powrót do normalnego rytmu meczowego.
Thursday, 24 August 2017
Friday, 4 August 2017
Ciąg dalszy wakacji
Lato w pełni, temperatury osiągnęły oczekiwany poziom, można więc wreszcie porzucić pracę i zająć się czymś ciekawszym.Dlatego wyjeżdżam, wrócę grubszy, jak co roku.
Monday, 24 July 2017
Polskie wakacje
Dawno nie pisałem, bo mam wakacje. Prawdziwe polskie wakacje czyli czas zadumy, refleksji, oczekiwania na lepszą pogodę i nadrabiania zaległości towarzyskich. Spędzam je trochę na działce, trochę nad tzw. polskim morzem, trochę w pracy i trochę w domu. Także nieco w korkach w drodze znad morza oraz smarując, poparzone z powodu niestosowania kremu z filtrem uv, miejsca. Mam też czas na ulubione gry miejskie, z oglądaniem seriali włącznie.
Soundtrack na polskie wakacje: Sonic Youth - Goo
Soundtrack na polskie wakacje: Sonic Youth - Goo
Thursday, 22 June 2017
Rower i Wisła
W tym roku mam zamiar wykorzystać krótki okres nie-zimy w 100%. Dlatego wieczorami wsiadam na rower i odkrywam miasto na nowo. Nie mam planu wycieczki, ani mapy. Pędzę przed siebie, błądzę po ulicach, gubię się i odnajduję. W weekendy opalam się i spożywam niskoprocentowe napoje nad Wisłą. Nie-zima w mieście jest super.
Subscribe to:
Posts (Atom)





















