Friday, 12 August 2022

Ładunki

Za mną moja ulubiona część wakacji czyli ładowanie akumulatorów potężnym strumieniem energii słonecznej. Przede mną coś, co lubię jeszcze bardziej czyli rozładowywanie akumulatorów, tym razem na balu w najpiękniejszym pałacu kotliny. Tak to wygląda w te wakacje.


 


Sunday, 24 July 2022

Jedna zmiana

W tym roku pierwszy raz od lat nie wyglądam rozpaczliwie nadejścia urlopu. Nie odliczam dni i godzin do końca pracy. Nie skreślam pozycji z długiej listy "rzeczy do załatwienia przed urlopem". Będą to pierwsze od dawna wakacje, na które wyjadę opalony i wypoczęty. Wspaniałe uczucie. Nie znałem. 





Monday, 11 July 2022

Bez zmian

W zasadzie to niewiele się u mnie zmieniło. Nie wygrałem 380 milionów w totka, na których, nie ukrywam, dosyć mi zależało. W związku z czym dalej muszę pracować, ale na szczęście z powodu ładnej pogody nie jakoś bardzo.



Monday, 27 June 2022

Bal na Titanicu

Zakończyłem największy w pocovidowej historii rajd po knajpach zwany również ładnie "wycieczką do Rzymu". Potwierdziło się to, co było wiadome od dawna, a mianowicie, że alkohol nie służy ani zwiedzaniu, ani pamięci, ani tym bardziej mnie. Z kolei służy mi lato, które w tym roku wydaje się wyjątkowo długie. Z późnej wiosny wycisnąłem ile tylko się dało i mam wrażenie, że rozpoczynamy właśnie trzeci miesiąc wakacji. Na szczęście to dopiero pierwszy dzień.


Tuesday, 14 June 2022

Korzystanie

Od kiedy korzystam z uroków pogody, właściwie nie mam o czym pisać. Wydaje się, że powinienem mieć w tej sytuacji więcej ciekawych przygód niż w pracy, ale jednak nie mam, a jak już mam to takie, o których wolę nie pisać. 




Saturday, 28 May 2022

Big calm

Nadal wypoczywam. Pracę zastąpiłem wodnymi zjeżdżalniami, zakupami, gokartami i hulajnogami. Świetnie się w tym odnajduję. 




Tuesday, 10 May 2022

Jam Maj

Majówka w tradycyjnym karkonoskim stylu. Impreza tradycyjnie zwana grillem, na której podobno był również grill. Potem jeszcze jeden grill z dosyć nietradycyjnym, transgranicznym przelotem w stronę Bagdadu wesołym autobusem. Poza tym niewiele ruszałem się z dzielnicy, także wypocząłem. Potem wróciłem do pracy i strasznie się zmęczyłem, a teraz znów wypoczywam. Circle of life.