W związku z wyjazdem córki na ferie miałem odpoczywać, a znów (jak w piosence wiadomo kogo) byłem niegrzeczny. Na szczęście już wróciła, więc zacznę się trochę pilnować. Jeśli chodzi o wycieczki krajoznawcze to byłem na Białołęce i w Łodzi. Poza tym niewiele ciekawostek. Pozdrawiam zimę środkowym palcem.
Sunday, 26 February 2017
Sunday, 5 February 2017
Zimowe rzeczy
Zima w pełni, więc do standardowego zestawu zajęć dochodzi jeszcze cała masa rzeczy, które mogę robić tylko w zimie, takich jak: jazda na łyżwach, marznięcie, jazda 30 km/h po nieodśnieżonych drogach krajowych i wojewódzkich, łapanie równowagi na oblodzonym chodniku, oddychanie smogiem czy czekanie na wiosnę.
Soundtrack rozgrzewający: The Soft Pink Truth - "Why Do The Heathen Rage?"
Soundtrack rozgrzewający: The Soft Pink Truth - "Why Do The Heathen Rage?"
Friday, 6 January 2017
Soon you'll be wearing my sword like a shish kebab
Za oknami mróz, a ja po prawie 20 latach powróciłem na Małpią Wyspę, gdzieś na Karaibach. Jak się okazuje dzieła wybitne pozostają takimi pomimo upływu czasu (albo tak działa siła sentymentu). I tak błąkam się wieczorami, wdając się w pyskówki z przypadkowo napotkanymi piratami. Wiadomo przecież, że prawdziwa sztuka walki polega na czymś innym niż machanie zaostrzonym kawałkiem metalu. Poza tym święta i tradycyjny noworoczny (choć tym razem spontaniczny) wypad na zachód.
Sunday, 18 December 2016
Święta, święta i przed świętami
Pierwszy raz w życiu nie ruszam się nigdzie na święta. Zostaję w hq i nawet choinkę i bombki kupiłem. Ciekawostek zero. Odliczam dni do końca zimy, która się jeszcze nie zaczęła.
Sunday, 20 November 2016
Na zachodzie bez zmian.
Thursday, 27 October 2016
Śmierć pięknych saren
Czytam wyłącznie książki powszechnie uznane za wyśmienite, gdyż szkoda mi czasu na te dobre i bardzo dobre. Taka strategia pozwala mi uniknąć niepotrzebnych rozczarowań. Zważywszy na to, że czytanie książek jest zajęciem dosyć czasochłonnym, niesmak jaki pozostaje po przeczytaniu kiepskiej książki jest znacznie gorszy do przetrawienia, niż chociażby ten po przesłuchaniu kiepskiej płyty (jak najnowsza płyta Kultu, na przykład). Z drugiej strony tym większa jest radość, gdy wśród książek wyśmienitych, trafi się (dosyć niespodziewanie) dzieło wybitne, a takim jest właśnie zbiór opowiadań Oty Pavla. Mimo, że skończyłem ją czytać parę dni temu, to ciągle we mnie siedzi. Dzisiaj, trochę dla odwrócenia uwagi, zaserwowałem sobie inne arcydzieło, tym razem sztuki filmowej, jakim niewątpliwie jest "Italian Spiderman". Nieco inny rodzaj emocji, ale przekaz równie powalający.
Soundtrack wybitny: Kult - "Wstyd" Ewa Braun - "Sea Sea"
Soundtrack wybitny:
Wednesday, 19 October 2016
Jazda niespecjalna
Ostatnio nic specjalnego. Lato definitywnie powiedziało: "adiós". Jest zimno i ciemno, a wszyscy dookoła są chorzy. Byłem 2 razy w Łodzi, raz w kinie i raz na kinderbalu. Poza tym tradycyjny zestaw zajęć: praca, net, książki, czekanie na weekend, sauna i piłka w telewizji.
Soundtrack na czekanie na weekend: Portishead - "Third"
Soundtrack na czekanie na weekend: Portishead - "Third"
Subscribe to:
Posts (Atom)















