Friday, 22 August 2025
Do not obey your master
Koniec wakacji mocno pod górkę. Dobrze, że jako tubylec znam jeszcze te dwa karkonoskie szlaki na których nie ma turystów, więc wszystko odbywa się w harmonii z naturą (i kulturą). Nie udaje mi się ostatnio w ogóle zachować odpowiedniego work-life balance. Na szczęście odchył nastąpił na stronę life.
Friday, 8 August 2025
Koniec muzyki
W swoich podróżach muzycznych udało mi się dobrnąć do samego końca. Po zaliczeniu muzyki sufickiej, południowoafrykańskiego gqum oraz kaszmirskiego hip hopu okazało się, że słuchałem już wszystkiego. W związku z powyższym zmuszony byłem wrócić do punktu wyjścia i zacząć słuchać wszystkiego jeszcze raz od początku. Oznaczało to oczywiście powrót do Michaela Jacksona. To był wyborny początek.
Sunday, 27 July 2025
Tradycyjne lato w stolicy
U mnie to samo co zawsze o tej porze roku. Przede wszystkim biegam po mieście o różnych porach dnia, w różnych kierunkach i raczej bez celu. Czasem pojadę taksówką albo tramwajem, ale potem za karę biegam podwójnie. Jedyna różnica jest taka, że zazwyczaj w tym czasie odrabiałem pourlopowe zaległości w pracy, a teraz dla odmiany je pogłębiam. Odrobię jesienią.
Thursday, 10 July 2025
Zarza
Tradycyjny kanaryjski festiwal słońca, piany i szkockich napojów gazowanych dobiega końca. Uczucie smutku miesza się z żalem, przygnębieniem i odrobiną rozpaczy. Pocieszenie znajduję wyłącznie w planowaniu kolejnych edycji festiwalu. Mam nadzieję, że uda się to szybko zorganizować. Najlepiej od najbliższego poniedziałku.
Monday, 23 June 2025
Diamond Life
Długi weekend był tak wyczerpujący, że przydałoby się teraz kilka dni odpoczynku. Intensywność tak wysoka, że nawet pies dostał zakwasów (i odznakę dzielnego piechura). Przejadanie i spalanie.
Soundtrack na intensywny czas: Sade - Diamond Life
Wednesday, 4 June 2025
Cerwiecz
Ciężko napisać coś ciekawego kiedy jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Mógłbym napisać coś nieciekawego. Na przykład, że ładna pogoda, że wreszcie zaczął się sezon na szorty, że codziennie chodzę na lody, ale biorąc pod uwagę wzmożoną ilość odwiedzin na blogu w ostatnim czasie wypadałoby jednak napisać coś ciekawego. Na to się jednak nie zapowiada. Myślę i nic.
Friday, 23 May 2025
Brak przeciążeń
Ostatnio nadal bardzo spokojnie. Okazuje się jednak, że brak czynników wywołujących niepokój wywołuje u mnie pewien niepokój. Nie przywykłem chyba do takiej ilości spokoju, ale podobno do wszystkiego można się przyzwyczaić. Także czekam. Spokojnie.
Subscribe to:
Posts (Atom)











