W związku z otwarciem basenów, rozpoczął się coroczny konkurs na najgorszy tatuaż świata. Konkurencja, jak zwykle mocna. Trendy od kilku lat niezmienne. Mamy więc wiecznie modne chińskie smoki i chińskie znaki (a raczej polskie wyobrażenie, jak chińskie znaki powinny wyglądać), podobizny ukochanych - głównie kobiety, ale zdarzają się też dzieci oraz Kazimierz Deyna, groźnie brzmiące napisy po łacinie i jeszcze groźniejsze hasła po polsku, oczywiście dziergane gotykiem, nierzadko z pogwałceniem podstawowych zasad ortografii (fuck the rules, yeah!), anioły i diabły (skutek odwiecznej walki dobra ze złem), a do tego nieśmiertelne tribale oraz cała kolekcja tak zwanych motywów damskich tj. delfinków, motylków i innych tego rodzaju słitaśnych stworzeń. Rozstrzygnięcie konkursu we wrześniu.
U mnie ok. Ostatnie głównie praca na wysokich temperaturach - w dzień opalanie się, wieczorem sauna. Do tego jeszcze wyjazd do piekła, gdzie w dantejskich sceneriach przygrywał sam Lucyfer.
Do skrabla oprócz mocnej głowy trzeba mieć jeszcze dobrą ręką. Nie wygrałem.
Sunday, 14 June 2015
Friday, 8 May 2015
Złoty ułan
U mnie ostatnio sporo. Przeprosiłem się ze starym znajomym, w czasie ostatniego szczęśliwego piątku. Unikałem go długo, ale świat jest mały i w końcu na siebie wpadliśmy. Było fajnie. Teraz widzimy się na Dniu Samorządowca. Poza tym wycieczka do Siedlec, orgia mięsożerców w weekend majowy oraz nieśmiałe próby nowego zespołu o bardzo chwytliwej nazwie. Resztę czasu spędziłem przesiadując w okolicznych piaskownicach.
A na deser najbardziej polski z polskich. Najpolski, najzłotszy i najułański.
A na deser najbardziej polski z polskich. Najpolski, najzłotszy i najułański.
Friday, 17 April 2015
8 lat
Już od 8 lat, miesiąc w miesiąc emituję w przestrzeń narcystyczny nieregularnik, gdzie informacje o pogodzie mieszają się z gównianymi zdjęciami z komórki. Podobno za 61,5% ruchu w Internecie odpowiadają boty. Kiedy przeglądam statystyki odwiedzin strony i widzę odsetek wizyt generowanych przez boty, dochodzę do wniosku, że wybitnie lubią one mojego bloga. Albo po prostu nie lubią go ludzie.
Soundtrack na 8 lat: Yc The Cynic - "GNK"
Soundtrack na 8 lat: Yc The Cynic - "GNK"
Tuesday, 31 March 2015
Sunday, 22 March 2015
Godziny trzepania i torf ameb
Przez 2 tygodnie samotnie stałem na straży domu. W tzw. międzyczasie, żeby nie zwariować z nudów zażywałem kąpieli na świeżym powietrzu. Zaliczyłem również dwa pilne zebrania, a także wycieczkę na Bemowo, gdzie stałem się ofiarą ataku kuli inspiracji (bratobójcza wena) oraz gdzie wkroczyłem na torf ameb biegając po bunkrach i za lotką.
Soundtrack podwójny: - Andy Stott - "Faith In Strangers"; Islaja - "S U U"
Soundtrack podwójny: - Andy Stott - "Faith In Strangers"; Islaja - "S U U"
Sunday, 22 February 2015
Tylu
Dziś tradycyjnie o pogodzie (to nie jest temat zastępczy, to mój ulubiony temat). Kolejna zima się kończy. Mrozów i śniegu było, jak na lekarstwo (nawet tu na Dalekim Wschodzie). Jeśli ocieplenie klimatu ma oznaczać łagodne zimy w tej części świata, to chyba najwyższy czas wymontować katalizator z samochodu i dorzucić swoją cegiełkę do budowania świetlanej przyszłości naszych prawnuków. Mieszkańców Tuvalu i innych zatopionych państewek przerzuci się na Mierzeję Helską, krajobrazowo nie odczują różnicy, a przynajmniej będą mieli kolej. I blisko do Władysławowa. Same plusy.
Soundtrack podesłany przez Bobiego: Timber Timbre - "Hot Dreams"
Soundtrack podesłany przez Bobiego: Timber Timbre - "Hot Dreams"
Sunday, 25 January 2015
Dziwię się
Ten tekst mógłby zacząć się od słów: "Kiedy myślałem, że w życiu już mnie nic nie zdziwi...", ale się nie zacznie. Bezgranicznie wierzę w ludzką głupotę kreatywność, stąd wiem, że zdziwię się w życiu jeszcze nie raz. Ale do rzeczy. Dziś na saunę wpadł gość z kebabem. Koniec anegdoty.
Najgorszą muzykę świata znajdziecie tu.
Najgorszą muzykę świata znajdziecie tu.
Subscribe to:
Posts (Atom)
















