Wednesday, 25 February 2009

Lutowy post

U mnie ok. Nawet bardzo. Chciałbym napisać coś więcej, ale nic mi nie przychodzi do głowy.














To ja














i to też.

Wednesday, 14 January 2009

O ironio!

Dzisiaj wracałem z pracy do domu (ok 2,5 km.) równiutką godzinę. Nie był to rekord, bo zdarzało mi się już stać w korkach dłużej. Po drodze zwróciła moją uwagę bardzo zabawna reklama.

Monday, 29 December 2008

Komunikat specjalny

Miesięcznik Discopope zmienił siedzibę. Ze Szczepina przeniósł się na drugą stronę Odry, pod komin elektrociepłowni. Wkrótce wznowi działalność.

Soundtrack na koniec roku: Kiki - "Run with me"

Sunday, 30 November 2008

Podróże w czasie i przestrzeni

Nie wiem czy u mnie dużo czy mało. Od ostatniego posta minęło w 6 tygodni. W tym czasie byłem parę razy w Jeleniej, parę razy w Kłobucku, parę razy klabowałem (bezalkoholowo oczywiście), kilka razy grałem w piłkę, byłem raz w kinie (na Bondzie, a jakże) i ze trzydzieści razy w pracy. Natomiast w ogóle nie byłem na tym blogu.
Ech, żytko. Kiedy znalazłem już czas i ochotę, żeby przełamać rutynę i robić coś innego po pracy niż siedzenie w domu, okazało się, że nie mam czasu (i szczerze mówiąc ochoty, ani pomysłu) na pisanie. Studia i bezrobocie jakoś bardziej sprzyjały blogowaniu. Ale ja popracuję, żeby to zmienić. Pozdrawiam Gosię!














Obrazek losowy

Friday, 17 October 2008

Disco nadaje dziś z pracy

U mnie (jak łatwo zauważyć, śledząc bloga) nic. Nigdzie nie byłem, nic nie zrobiłem, nic nie widziałem. Patrząc na posty sprzed kilku(nastu) miesięcy nie mogę się nadziwić, że tyle się u mnie działo, chociaż wtedy wydawało mi się, że nic się nie dzieje.
Praca wzbogaca, niestety, nie w czas na głupoty (czyt.: zainteresowania). Ale ja ten czas wyłuskam. Nie wiem jak, ale go znajdę i już wkrótce, wykreuję rzeczywistość, o której warto będzie pisać. Obiecuję (przede wszystkie, sobie).
Pozdrawiam Barta.

Soundtrack na jesień: David Bowie - The Man Who Sold The World.

Tuesday, 9 September 2008

Wycieczka na Gůrny Ślůnsk














Dwie Superjednostki














Poprawiny. Rumiany Ninja i Przyczajona Lisica















Zombie Kid 2

Monday, 18 August 2008

Do you wanna ride on the Baltic Sea

I`ll be your mistress C.O.D.

Dwie prawidłowości w moim życiu.
1. Kiedy ściągam koszulkę - słońce zachodzi
2. Kiedy jadę nad Bałtyk - pada.

WIĘC Kiedy jadę nad Bałtyk, nie ściągam koszulki bo i tak pada.
I Nie inaczej było w ostatni weekend.
A Jednak pomimo, że aura nie rozpieszczała, to i tak wypocząłem.
ALE To zasługa odpowiedniego towarzystwa.














Grand Hotel wita w swoich skromnych progach.














Na tym zdjęciu nie świeci słońce i nie pada. Pytanie: czy jestem w koszulce? Dla ułatwienia powiem, że jestem nad Bałtykiem.