Monday, 26 June 2023
Buszujący
Thursday, 8 June 2023
Leki
Wraz z wjazdem nowych leków wjechały nowe porządki. Ostatnio tak duży spokój odczuwałem nie pamiętam kiedy. Na pewno zanim zacząłem pisać blog, a zatem eony temu. Powoli urządzam się w nowej, dziwnej rzeczywistości. Mam nadzieję, że na dłużej. Można płynąć cały czas na fali?
Friday, 19 May 2023
Kebapland
Tygodniowy festiwal kebabu i piany zakończył się twardym lądowaniem i wybiciem sobie zębów o czekającą na mnie z utęsknieniem pracę. Jestem trochę poturbowany, ale było warto.
Saturday, 6 May 2023
Ups and Downs
Niekończący się cykl wzlotowo-upadkowy trwa w najlepsze. Po krótkim (na szczęście) hardkorze okołopracowym wylatuję właśnie na wakacje, więc chyba jestem na fali wznoszącej. Prawda?
Sunday, 23 April 2023
RALN
Pora mroku oficjalnie zakończona. Dziś nastąpiło długo wyczekiwane, tradycyjne otwarcie sezonu w lokalnych ogródkach. Oby trwał wiecznie. Wartym odnotowania jest, że ostatnio nie mam na co narzekać. Byłem zajęty głównie nadrabianiem zaległości towarzyskich (i robieniem kroków). Wolnego czasu miałem nawet tyle, że starczyło go na odmrażanie relacji zahibernowanych dekadę temu. I na Chojniku dwa razy bylem. To tyle z ciekawostek.
Sunday, 2 April 2023
Naraz
Jak powszechnie wiadomo, a sumie często o tym jakoś wspominam, moje życie przypomina życie bohaterki aktualnego zdobywcy nagrody dla najlepszego filmu. Nie wiem czy to tak naprawdę, czy tylko tak mi się wydaje z przemęczenia. W każdym razie teraz lecimy przez ten spokojniejszy i zabawniejszy fragment.
Wednesday, 22 March 2023
Gruz
No i fajnie. Przyszła wiosna, a w weekend zmiana czasu na normalny. Gruz już wywieziony. Resztki pozimowych złogów jeszcze gdzieś tam zalegają, ale zaraz zdmuchnie je fen albo bryza czy co tam będzie wiało, a ostatnie okruszki wypali słońce. Czy ja muszę przez to przechodzić co roku czy jednak jest jakaś opcja spędzania zimy w Australii albo Chile? Nie wiem, ale się dowiem.

















