Tuesday, 5 September 2017

Die Zukunft kannst du nicht ändern

To było lato! Udało się wreszcie przełamać schemat praca-dom i zorganizować prawdziwe wakacje. Recepta na to była bardzo prosta. Wystarczyło tylko więcej wychodzić (z pracy i domu). Końcówka wakacji to istny rollercoaster. Napięcie powoli rosło, aż do eksplozji, którą był przyjazd delegacji z zachodu (bodajże z Polic). Po tym nastąpiło wyciszenie i bardzo spokojny weekend, podczas którego wcieliłem się w rolę (nie)grzecznego wujka. Teraz zasłużony powrót do normalnego rytmu meczowego.



Thursday, 24 August 2017

Friday, 4 August 2017

Ciąg dalszy wakacji

Lato w pełni, temperatury osiągnęły oczekiwany poziom, można więc wreszcie porzucić pracę i zająć się czymś ciekawszym.Dlatego wyjeżdżam, wrócę grubszy, jak co roku.


Monday, 24 July 2017

Polskie wakacje

Dawno nie pisałem, bo mam wakacje. Prawdziwe polskie wakacje czyli czas zadumy, refleksji, oczekiwania na lepszą pogodę i nadrabiania zaległości towarzyskich. Spędzam je trochę na działce, trochę nad tzw. polskim morzem, trochę w pracy i trochę w domu. Także nieco w korkach w drodze znad morza oraz smarując, poparzone z powodu niestosowania kremu z filtrem uv, miejsca. Mam też czas na ulubione gry miejskie, z oglądaniem seriali włącznie. 




















 
Soundtrack na polskie wakacje: Sonic Youth - Goo

Thursday, 22 June 2017

Rower i Wisła

W tym roku mam zamiar wykorzystać krótki okres nie-zimy w 100%. Dlatego wieczorami wsiadam na rower i odkrywam miasto na nowo. Nie mam planu wycieczki, ani mapy. Pędzę przed siebie, błądzę po ulicach, gubię się i odnajduję. W weekendy opalam się i spożywam niskoprocentowe napoje nad Wisłą. Nie-zima w mieście jest super.




Saturday, 3 June 2017

Złośliwość rzeczy martwych

Telewizję oglądam rzadko. Jeżeli już, to wyłącznie sport i to pod warunkiem, że żona akurat nie ogląda czegoś "ciekawszego". Dziś wieczorem żony nie ma w domu, za to jest finał Ligi Mistrzów. Niestety nie u mnie, gdyż telewizor postanowił się zepsuć i również nie ma go w domu. Złośliwy chujek.

Saturday, 13 May 2017

Wahnsinn

Sobieszów invades Berlin. Pomijając postawę gospodarzy w meczu, na który się wybraliśmy oraz kolejkę do najlepszego kebaba (na świecie) same plusy.