Sunday, 19 July 2009

Słoweńskie impresje. Część 2: Rzeźby


















Dawca


















Co oni Ci zrobili?


















Nice boobs














Jak bezpiecznie skakać do wody

Słoweńskie impresje. Część 1: Mury


















Midnajt kałboj


















Fuck yeah


















Szalony kapelusznik (Triest)














Pierwsza nagroda


















Człowiek Zapp

Monday, 29 June 2009

Monday, 11 May 2009

Śmierć latającym szczurom

U mnie git! Maj rozpocząłem rodzinną wycieczką do naszych południowych sąsiadów. Potem był spokojny weekend w zacisznej kotlinie. A za tydzień znowu lecę niebieską strzałą w Beskidy.

Dziś przeprowadziłem akcję sabotażową na wylęgarni latających szczurów. 100% sukcesu. Dysponuję filmem z akcji. Jak ktoś jest ciekawy, niech napisze. Prześlę mailem.

Poza tym tradycyjnie zero głębszych przemyśleń. Nie mam kiedy.

Soundtrack na majówkę: Antonelli - "The Blackout Quintet".















Strażnik czasu.














Nowe logo. Discopope egzaltowany.

Sunday, 26 April 2009

Kwiecień

Jakby ktoś jeszcze nie wiedział, to zima definitywnie już się skończyła. Słońce wzmogło moją aktywność. Nadszedł długo oczekiwany czas rozprostowywania kości.
Po kolei. Najpierw badałem zawartość Wisły w Wiśle. Potem świętowałem święta na świętej jeleniogórskiej ziemi. Tydzień później gościłem gościa (prawie że) ze stolicy. Poza tym ozłociłem swoją skromną osobą kilka imprez w lokalnych knajpach. Jeśli dodam jeszcze długie spacery (niekiedy pod wiatr i pod górkę), piłeczkę i wynoszenie śmieci, to nogi aż bolą od samego czytania.
A to jeszcze nie koniec.















Od lewej:B, R, JP 100% (w czapce)















Towarzyszka gier i zabaw














Uchwycić chwilę














Gwiazdy. Reaktywacja.















Zagadka: Jaka to piosenka Budki suflera?

Friday, 13 March 2009

Marzec

Wbrew pogłoskom o globalnym ociepleniu, zima w tym roku dała się we znaki. Może nie jakoś strasznie, ale na pewno bardziej niż dwie ostatnie (których właściwie nie było). Miejmy nadzieję, że już się skończyła.
Wczoraj, zgodnie ze starym powiedzeniem, że kopać piłkę każdy może, jeden lepiej, inny gorzej (to ja), wznowiłem treningi piłkarskie. Na razie raczej na pozycji golkipera, ale się rozkręcę. Jako, że sport to zdrowie, aby zachować równowagę zdrowotną i ze zdrowiem nie przesadzić, zacząłem z powrotem palić fajki (foto poniżej).

Soundtrack na przedwiośnie: Scala - "Compass heart".

Wednesday, 25 February 2009

Lutowy post

U mnie ok. Nawet bardzo. Chciałbym napisać coś więcej, ale nic mi nie przychodzi do głowy.














To ja














i to też.