Stare ludowe porzekadło mówi, że zawsze może być gorzej. I fajnie. Bo jakby było ciagle tak samo to panowałaby nuda i monotonia. A tak jest ciekawie. I człowiek uczy się doceniać normalne rzeczy, których normalnie by nie zauważał. Niech żyją mądrości ludowe.
Monday, 6 February 2023
Tuesday, 24 January 2023
Karnawał
Thursday, 5 January 2023
Iluzja
Koniec starego roku był bardzo ciężki. Na szczęście (a może na nieszczęście) wszystko okazało się iluzją. Początek roku z kolei nadzwyczaj lekki.
Wednesday, 21 December 2022
Thursday, 8 December 2022
Ospa
Ponad 40 lat zajęło mi złapanie ospy. Czekałem tak długo, że kiedy w końcu pojawiła się okazja, to już nawet nie miałem ochoty. Wirus jednak miał. Poza tym praca, mundial i robienie kroków.
Friday, 25 November 2022
Młyn
Dzisiaj zakończyłem temat, który spędzał mi sen z powiek od kilkunastu lat. W sytuacji gdy moje życie osiągnęło gęstość jądra ziemi, zrzucenie z siebie chociaż jednego problemu (i to takiego) to cudowne uczucie. Podsumowując ostatni okres należałoby wspomnieć o niewyobrażalnej ilości pracy połączonej z bujnym życiem towarzyskim, kurwieniem na zimę i oglądaniem mundialu. Wszystko kosztem snu.
Tuesday, 8 November 2022
Jeszcze ciemniej
I jeszcze gęściej. Wszystkiego bardzo dużo. Wszystko tak szybko i intensywnie, że właściwie już nie pamietam co i kiedy. Praca, dom oraz tak zwane życie towarzyskie w tak zwanym międzyczasie. Do tego codzienny obchód po dzielnicy. Z rzeczy wartych zauważenia rekordowo ciepły koniec października i początek listopada. To zawsze miłe przed nadchodzącym pół roku zimy. Wart odnotowania również ostatni weekend, głównie z uwagi na to, że był taki cichy i spokojny. Znów dosyć niespodziewanie wylądowałem na festiwalu. Tym razem w roli przyzwoitki.











