
Tuesday, 2 June 2020
Outromantic
Ostatnio w tygodniu rzeźnia, w weekendy sielanka. Dawkę hardkoru neutralizuję porcją relaksu. Dedlajny, zamki i pałace Warszawy, 34 godziny na telefonie, spacer wokół Chojnika, niekończące się spotkania, pizza na dzielnicy. I tak to się kręci.


Tuesday, 19 May 2020
Wycieczki krajoznawcze
Oprócz pizzy podanej na talerz prosto z pieca, najbardziej w pandemii brakowało mi wycieczek. Właśnie dlatego najbliższe tygodnie mam zamiar zapełnić głównie plackami oraz podróżami. I oczywiście pracą. Z rzeczy na P, ta lubi mnie najbardziej.
Sunday, 10 May 2020
Przeobrażenia
Najbardziej w swojej okolicy lubię to, że ulega ciągłym przeobrażeniom. Co rusz muszę robić rekonesans, aby sprawdzić co zbudowano, względnie zburzono. Dzięki nieustającym zmianom nawet spacery tymi samymi ulicami bywają wciąż emocjonujące. Nic ciekawszego już dziś nie napiszę. Przez większość weekendu łaziłem bez celu po mieście i tak jakoś mnie naszło.
Monday, 4 May 2020
O znikaniu
Najpierw zniknęły weekendy, potem Święta Wielkanocne, teraz za to nie pojawił się Długi Weekend Majowy™. Wszystkie dni stały się dosyć podobne do siebie i przy pomocy jakiejś dziwnej sztuczki marzec stał się majem. Chyba dlatego zamiast nadchodzącego lata czuję niedokończoną zimę. I co raz bardziej się nudzę.
Sunday, 19 April 2020
Private Life
Już mnie trochę nosi. Nawet nie trochę. Pojechałbym gdzieś. Najlepiej dziś. Kierunek jest niestotny. Nawet taki Ciechanów, zwany Radomiem Północy, wydaje się teraz ciekawą opcją na weekend. Z drugiej strony po tylu latach zniknął wreszcie problem permanentnego przytłoczenia pracą. Dlatego nawet drastyczne ograniczenie wolności osobistej wydaje się niewielką ceną, w zamian za zdjęcie tego problemu z moich barków. Reasumując, nie narzekam, trochę się nudzę.
Monday, 13 April 2020
It's Not About the Benjamins
W tym miejscu miała się znaleźć relacja z dalekiej podróży w poszukiwaniu śladów zmarłego prezydenta, ale niestety się nie znajdzie. Przynajmniej na razie. Wycieczki nie było, ale opalanie się na działce i pochłanianie absurdalnych ilości teledysków w sumie też nie było złe, więc nie narzekam. W ogóle mam ostatnio tyle wolnego czasu, że nawet nadejście świąt stało się ledwo zauważalne. Fajnie, że nie musiałem czekać do emerytury, żeby trochę odpocząć.
Friday, 3 April 2020
Skra
Subscribe to:
Posts (Atom)

















