I'm gonna have some fun. Chroniąc pracę od marazmu, słucham ostatnio dosyć często "Genius of Love". Piosenka ta pozwala mi utracić chociaż na kilka minut kontakt z rzeczywistością, czego tak bardzo potrzebuję, szczególnie w dniach o wysokiej intensywności zdarzeń. Poza tym mam podobny plan na przyszłość co podmiot liryczny w tym utworze. Niestety, nie wiem kiedy wyjdę.
Wednesday, 7 March 2018
Sunday, 18 February 2018
Jeszcze większe ilości
Jeżeli ostatnio narzekałem, że z uwagi na dużą aktywność zawodową, nie mam nic ciekawego do napisania, to dziś powinienem poprzestać na napisaniu jednego zdania okraszonego nic nieprzedstawiającym obrazkiem.
Monday, 29 January 2018
Duże ilości
Duże ilości pracy powodują, że ostatnio rzadko mam coś interesującego do powiedzenia. Kiedy już w zeszłym tygodniu miałem nawet jakiś pomysł na wpis, to z powodu pracy nie znalazłem chwili, aby go zrobić. Gdybym tak założył bloga o klepaniu w klawiaturę, staniu w korkach i jedzeniu w podrzędnych azjatyckich knajpach, mógłbym dodawać ciekawe wpisy codziennie. Mógłbym też coś napisać o pogodzie, ale nie znam tylu brzydkich słów.
Sunday, 14 January 2018
Obchody
Dawno nie pisałem z uwagi na różnego rodzaju obchody. Najpierw Świąt Bożego Narodzenia, potem wyjątkowo huczne spokojne obchody nadejścia nowego roku, potem Trzech Króli, a dziś urodziny małżonki. Przejedzenie, wyrzuty sumienia i redukcja masy na okrągło. Poza tym sauna, łyżwy i praca. W odwrotnej kolejności oczywiście.
Saturday, 23 December 2017
Wigilie
Kiedyś w ciągu roku była tylko jedna wigilia świąt Bożego Narodzenia. Teraz 24 grudnia kończy tzw. okres wigilijny i tego dnia odbywa się ostatnia wigilia w roku. Dziś w wigilię wigilii moja wątroba na dźwięk słowa "wigilia" żałośnie błaga o litość. Na szczęście dla niej pojutrze zaczyna się jedenastomiesięczny okres bezwigilijny.
Soundtrack wigilijny: Yves Tumor - "Serpent Music"
Soundtrack wigilijny: Yves Tumor - "Serpent Music"
Thursday, 30 November 2017
Running away is easy
Listopad się zaczął. Listopad się skończył. Z jednej strony czas strasznie zasuwa, z drugiej tyle się dzieje, że to co było 2-3 tygodnie temu wydaje się bardzo odległe. Gdyby nie zdjęcia sięgałbym pamięcią co najwyżej do ostatniego posiłku. W tak zwanym międzyczasie trochę posiedziałem w heimacie, gdzie wykonałem tradycyjny speedrun na Chojnik. Świętowałem z żoną dwucyfrówkę. Ładowałem z kałacha do Bogu ducha winnych tarcz. I takie tam.
W związku z nadchodzącym okresem bożonarodzeniowym postuluję wprowadzenie zakazu handlu we wszystkie dni. Może wtedy ominąłby mnie może wtedy cały okołoświąteczny szajs.
Soundtrack na końcówkę roku: BADBADNOTGOOD - "IV"
W związku z nadchodzącym okresem bożonarodzeniowym postuluję wprowadzenie zakazu handlu we wszystkie dni. Może wtedy ominąłby mnie może wtedy cały okołoświąteczny szajs.
Soundtrack na końcówkę roku: BADBADNOTGOOD - "IV"
Monday, 6 November 2017
Płynne przejścia
Zabawne, jak piątek po południu nagle i niespodziewanie zmienia się w niedzielę wieczór. Naprawdę nie wiem kiedy to się dzieje. Na szczęście niewiele później poniedziałek rano przechodzi w piątek po południu. Podejrzewam, że z tą samą łatwością pół roku zimy zamieni się w lato albo chociaż wiosnę. I tego się trzymam. Na zdjęciach wieczór, bo ostatnio ciągle wieczór.
Soundtrack na wieczór: Alva Noto - "Univrs"
Soundtrack na wieczór: Alva Noto - "Univrs"
Subscribe to:
Posts (Atom)
















