Thursday, 31 July 2008

Juli

Lipiec upłynął spokojnie. Dni robocze spędzałem w mieście, weekendy na wsi. Napisałbym coś czasem, ale mi się nie chce od tego upału.

Dziś w związku z "chwilową" awarią w dostawie wody, byłem świadkiem (dosyć) zabawnej scenki.
"Chodź Mateusz, umyjemy się gazowaną" - powiedziała zdegustowana brakiem niegazowanej wody matka wyciągająca ze sklepu (na oko) 6-7 letniego syna. Niech się dzieciak cieszy, że w sklepie w ogóle była jakaś mineralka. Co by było gdyby był tylko 7up?

Monday, 30 June 2008

Setny post o pająkach.

Ja to już nie wiem o co mi chodzi z tym blogiem. Znalazłem takie coś z kiedyś, więc wklejam.
































Sunday, 29 June 2008

Czasolot















Tak się zamyśliłem, że nawet nie zauważyłem kiedy czerwiec przeleciał. U mnie ok.

Sunday, 1 June 2008

Wycieczka na Ślężę














Na górze czekały na nas kary cielesne...


















...i mała pani. Fota by As















W pewnym momencie zaatakował nas dziwny kolor.














Tu wspomnienie z majowego spaceru.















A Ty, Budżi pilnuj się, bo jak nie to listek poleci.

Wednesday, 21 May 2008

Jedz bogatych

W ostatni weekend zapuściłem się razem z Asem w kierunku Opolszczyzny na mały rekonesans. Na początek odwiedziliśmy Oławę. Po krótkim rozpoznaniu okazało się, że nic ciekawego tam nie ma, więc ruszyliśmy w stronę Brzegu. Brzeg od początku wydawał się fajny. Koło parkingu kupa złomu i betonu ku pamięci bratniej armii radzieckiej. Dalej Zamek Piastów Śląskich, kościół z krzyżykami z bajeranckimi diodkami, które świecą po wrzuceniu monety, ślub proszku do prania na Rynku, plaża nad Odrą oraz przyjaźnie krzyczący do siebie w nieznanym mi brzeskim dialekcie Cyganie. Po takim natłoku wrażeń, wycieńczeni pojechaliśmy do Opola, gdzie po krótkim relaksie, nadzorowaliśmy przygotowania do tegorocznego Festiwalu Polskiej tzw. Piosenki. Z tego co widziałem, w tym roku będzie czad!















Polsza-CCCP. Together. Forever.














Brzeg OK.














Siostry. Pełne zrozumienie.














Pan Pączek i psikawka

Sunday, 11 May 2008

O pracowitości

U mnie ostatni0, o dziwo, wiele. Stałem się pracowity, jak nigdy wcześniej. Jak nie ja. W mijającym tygodniu pracowałem przez wszystkie 7 dni. 5 na prawo, 2 na lewo.

Soundtrack dla zapracowanych: Rhythm King And Her Friends - "I Am Disco"















W pracy














W pracy














Szef, niestety stosuje mobbing.














Powołanie otrzymujesz TY!














Dzięki, Trenerze.

Friday, 9 May 2008

We can`t majowy














Okładka płyty - Der Hermsdorfer "Alle tot"















Moment radości














Moment zadumy














Przejęcie remizy